DARMOWA WYSYŁKA NA TERENIE POLSKI POWYŻEJ 199 ZŁ

Szczotkowanie ciała na sucho

Masaż szczotką na sucho?  
Dlaczego nie?!

Lullalove to nie tylko produkty dla najmniejszych i najmłodszych, to także grono produktów dla Was, dla mam, koleżanek, przyjaciółek, cioć czy babć - to po prostu produkty dla kobiet. Zapraszam Was do zapoznania się z linią tych produktów.
Na pierwszy ogień idzie szczotka do masażu na sucho.

Zastąp swoje drogie zabiegi w SPA i chemiczne kosmetyki jedną, wyjątkową szczotką. Szczotkowanie ciała na sucho to cudowna sprawa i każda z Was albo i każdy z Was (jeżeli mamy tutaj tatów) powinien tego spróbować :)  Tradycja szczotkowania na sucho wywodzi się z medycyny ajurwedyjskiej.
Pierwsze efekty widoczne są już po 3-5 szczotkowaniach, w zależności od intensywności stosowania czy też podatności skóry na takie zabiegi :) 

O tej metodzie pielęgnacji ciała dowiedziałam się w momencie rozpoczęcia pracy w Lullalove. Nie skusiłam się na szczotkę od razu tak jak na gąbeczkę Finesilk czy bambusowe ręczniczki bambusowe. Myśl o zakupie tego produktu długo we mnie dojrzewała.  Aż w końcu nastał styczeń, stwierdziłam, że trzeba się przekonać, bo dużo klientów poleca, wszędzie same pozytywne opinie a i na TVN Style w programie Beauty ekspert, Radzka opowiadała o szczotce.

Od stycznia używam tej szczotki co drugi dzień i jest to totalna miłość od pierwszego ruchu wykonania masażu. Teraz po kilkumiesięcznym używaniu jej opowiem  Wam, jakie efekty zaobserwowałam u siebie i jakie korzyści można z niej czerpać.

Szczotka jest wykonana w 100% z roślin.  Włosie z kaktusa agawy, oprawiona jest drewnem bukowym i posiada bawełnianą przepaskę na dłoń. Jest to naturalny przyrząd do domowej pielęgnacji. Szczotkowanie się jest pewnego rodzaju pilingiem ciała. Używając jej, zauważycie pyłek jaki zacznie się unosić przy każdym ruchu szczotki, nie należy się tym jednak martwić bo jest to martwy naskórek :) 

Tak sucha skóra koniecznie potrzebuje dużej dawki nawilżenia, dlatego warto zainwestować w balsam albo też masło do ciała. Jeżeli Wasza skóra jest zbyt delikatna i włosie szczotki może okazać się dla Was za ostre, masaż nie będzie przyjemny, a skóra bardzo zaczerwieniona (zaczerwienienie skóry jest jednak normalne), to należy skórę przygotować do szczotkowania.
Na czacie, często pojawiał się ten temat. Zawsze doradzałam moim rozmówczyniom używania najzwyklejszej gąbki, takiej wiecie dwustronnej, która z jednej strony jest gładka i miękka a z drugiej chropowata. I to właśnie tą chropowatą stronę zacznijcie używać.
Po takim stosowaniu gąbki do mycia ciała, możecie chwycić za naszą szczotkę i zobaczycie, że skóra nie reaguje tak jak wcześniej. 

Żeby zauważyć efekty należy używać jej systematycznie. Na początku  tak 3-4 razy w tygodniu, czyli co dwa dni przez około 3-5 minut :)

Po pierwsze -  efekt zobaczyłam już po pierwszym razie, kiedy to moje nogi z szorstkich stały się o wiele bardziej gładsze. Szybko wchłonęły balsam , a potem już z każdym kolejnym użyciem szczotki skóra stawała się elastyczna i przyjemniejsza w dotyku.

Po drugie - zauważyłam, że problem wrastających włosków po depilacji zniknął, odszedł w niepamięć. Można zauważyć coraz mniej czerwonych krostek.

Po trzecie - lepsze samopoczucie, mam jeszcze więcej siły i energii. Masaż bardzo pobudza i motywuje mnie do działania. Pomaga też pozbyć się napięcia. Wykonany rano - pobudza, wieczorem - relaksuje.

Po czwarte - stymuluje układ odpornościowy i limfatyczny  (poprawia krążenie krwi).  Z upływem czasu nasz metabolizm spowalnia. Pojawia się opuchlizna, zastoje wody czy ociężałość kończyn. Jest to efekt złej pracy układu limfatycznego. Szczotkowanie pomaga zniwelować te przypadłości. 

Po piąte - pozbywa się toksyn z organizmu, jest to kolejny cel jaki ma szczotkowanie ciała na sucho, zaraz po usunięciu martwego naskórka.

Po szóste - radzi sobie z cellulitem, masaż przynosi rezultaty, bo skóra staje się bardziej napięta. Wiadomo, że nie będzie to efekt natychmiastowy (bo przy tym wszystkim należy również dbać o odpowiednie odżywianie się czy aktywność fizyczną), ale pojawi się prędzej czy później.

Po siódme - to można zaoszczędzić na pellingach do ciała. Od kiedy w ruch poszła szczotka i świetnie radzi sobie z naturalnym usunięciem  martwego naskórka, przestałam inwestować w pellingi.

Jeżeli dotrwaliście do tego momentu, to znaczy, że efekty jakie zauważyłam u siebie, przekonały Was do tego że i u Was staną się one realne. Napiszę Wam teraz o tym jak się masować, jakie parte ciała i od czego zacząć. Zachęcę Was już teraz żebyście przed pierwszym szczotkowaniem zajrzeli na nasz kanał na YT, bo tam znajdziecie film, w którym wszystko jest świetnie pokazane.
Szczotkę można stosować także na mokro i myć wodą, ale potem należy ja dobrze wysuszyć.
Wracając do tematu tego od czego zacząć masaż, to kierujemy się zasadą "od dołu do góry".

Jak masować?
- posuwistymi, długimi ruchami. Ruchy zawsze muszą iść w kierunku serca, czyli zgodnie z przepływem limfy - nogi i ręce szczotkujemy jakbyśmy zamiatali podłogę:) Brzuch i stawy (tj. ramiona, kolana, biodra, nadgarstki i kostki) szczotkujemy ruchami kulistymi. 
- nacisk zależy od grubości skóry - na dekolcie czy pod pachami robimy to delikatniej, niż na podeszwie stóp
- do masażu nie używa się balsamów czy olejków.

Tak jak wspominałam  wcześniej wystarczą od 3 do 5 minut, najpierw co dwa dni a później już możecie codziennie. Chociaż przyznam Wam się, że to wciąga (!) Szczotkę można pokochać od pierwszego dotyku <3 Ja szczotkuję się zawsze wieczorem przed prysznicem, aby potem móc go w trakcie kąpieli zmyć :)

Na co pomaga masaż szczotką?
- uwalnia z napięcia
- szczególnie podczas szczotkowania karku i barków
- zmniejsza obrzęki
- pomaga przy bólach stawów
- ujędrnia i uelastycznia skórę
- szczotkując biust pozbywamy się złogów limfatycznych powstałych podczas noszenia biustonosza - poprawia ukrwienie i stymuluje układ odpornościowy.

Konserwacja szczotki: 
Aby usunąć zrogowaciały naskórek, który pozostał pomiędzy włosiem szczotki, należy umyć je delikatnie mydłem i spłukać z wodą, starając się nie pomoczyć drewnianej oprawy. Ważne też jest to żeby drewno DOBRZE wyschło :) 

Mam nadzieję, że tym postem zachęciłam Was do podjęcia wyzwania i zapoznania się z nowym produktem, który powinien się znaleźć w Waszej łazience.